3.11.11

Desktop Wallpaper for November from Nina Gregier

W listopadzie specjalną tapetę zaprojektowała moja przyjaciółka Nina Gregier. Otwiera ona tym samym cykl tapet na ekran komputera, które na początku każdego miesiąca będą się tutaj pojawiać, a które przygotowywać będą same cudownie utalentowane osoby!
click on picture to enlarge
Mam szczęście bo Nina jest też moją współlokatorką, więc w swoim pokoju mam kilka jej prac... Kiedyś na urodziny dostałam tenisistów, po obronie pracy magisterskiej chmurkę z trójkątów, na parapecie stoi oprawiona Elisabeth Taylor, a nad biurkiem wisi jeden z kotów ninja oraz różowa karteczka, na którą często spoglądam.
Travel teleport... o tak! bo zeszłego listopada byłyśmy razem w Berlinie.
Zapraszam też na Niny bloga i stronę.




więcej opcji

2.11.11

samolot czy statek











Samolot w sumie zmieniałam 5 razy... widoki były niesamowite, ale w drodze powrotnej uszy były zatkane. Statek Lofoten to jeden z najstarszych w liniach Hartigruten (podoba mi się brzmienie tej nazwy) wypływa z Bergen i pokonuje trasę wzdłuż całego wybrzeża. Moja podróż zaczęła się w Bodo i trwała 6h. Na statku nie było dużo ludzi, było za to wiele zakamarków do zwiedzenia. 

1.11.11

Oslo Cafe






Wszystkie kafejki w Oslo wydają się być zaopatrzone w polarowe koce i latarenki ze świeczką postawione na stolikach, dzięki czemu nie chce się ich opuszczać.
A w nawiązaniu do drugiego zdjęcia tutaj wychowane przez moich rodziców dynie, które wczoraj wycinaliśmy u mnie w domu. Okazuje się, że to nie tylko amerykański zwyczaj, ale też na Śląsku, gdzie się urodziłam, dynie nazywane - śmietloszkami ustawiano przed domami i miały straszyć przechodzące obok panny... w nocy wyglądają bardziej przerażająco!

31.10.11

Oslo Opera





Aaa długo mnie nie było... pojechałam bez komputera i mój dostęp do internetu był baaardzo ograniczony. Teraz jestem z powrotem. Jak było? PIĘKNIE! Podróż zaczęłam od Oslo i pierwszym miejscem jakie zobaczyłam była ta opera! Porażała bielą. Budynek zaprojektowało studio Snøhetta, którego projekty można teraz oglądać na wystawie w Muzeum Architektury we Wrocławiu, o której odwiedzeniu muszę pomyśleć, czas mam do 20 listopada!
Ten tydzień będzie bardzo norweski... c.d.n

21.10.11

my travel essentials


Szalik-komin i czapka na norweskie temperatury
Portfel i dokumenty ale tez długopis i tusz...
Muzykaaa muszę jeszcze odświeżyć swoja playlistę
i Wreck this journal - był ze mna podczas ostatniej podróży teraz zabieram go znowu książka, notes, kolorowanka, zabawka. "To create is to destroy" na każdej stronie znajdują się "zadania" takie jak:sew this page, tear this page out,  document your dinner, use this page as a napkin, tangue painting -eat some colorful candy and lick this page, do a really ugly drawing, bring this book in the shower with you or  hang the journal in a public place and invite people to draw here... fun no?
Keri Smith odkryłam kiedy zobaczyłam jej 100 IDEAS!!! cudo!
Enjoy your weekend!

20.10.11

destination - Norway!

A well traveled woman - jeden z tumblerów od których trudno mi się oderwać, szczególnie kiedy sama planuje wyjazd. Nie będzie to co prawda wymarzona daleka Alaska tylko Norwegia, ale to też jeden z tych krajów, które zawsze chciałam odwiedzić!
Bilet zakupiony w ostatniej chwili, wyjazd w sobotę już nie mogę się doczekać.




19.10.11

Klosz KAJO

Jak bardzo chciałabym powiesić lampę projektu Hanny Francis u siebie w pokoju? Baaaardzo!
Mogę sobie tylko wyobrazić jak cudowny nastrój dają te ażurowe wzory, kiedy przebija przez nie światło.